Skanowanie negatywu a odbitki w ciemni

Ciemnia fotograficzna.
Awatar użytkownika
miwanow
Weteran
Posty: 59
Rejestracja: 11 paź 2017, 08:43
Mieszkam w: Końskie
Imię: Michał
Kontakt:

05 gru 2017, 11:28

Od dawna chciałem porównać dwie odsłony jednego negatywu: wersje skanowaną przetwarzaną komputerowo i prawdziwą odbitkę wywołaną w ciemni.
Wiem że to są zupełnie różne techniki i że nie można je porównywać jak nie porównuję się książki i kina, ale byłem ciekawy. W niedzielę w końcu po długiej przerwie wlazłem do ciemni bo miałem do wywołania jedną klisze. Najpierw szybkie wywołanko i parę godzin suszenia przed skanowaniem. No i że miałem jeszcze czas i chemię to odpaliłem powiększalnik :twisted: I właśnie powstała okazja zrobić ten test wiary, czyli porównać cyfrowy skan z tradycyjną odbitką z tego samego negatywu.

Oto obrazek cyfrowy, uzyskany metodą fotoskanu (Canon EOS 60D + Industar 50-2 50 mm ).
Obrazek

A teraz skan odbitki tradycyjnej na satynowym papierze Ilford MG Deluxe formatu 21.5x16.5 cm (wywoływacz własnej kuchni z przepisu Ansco 130), obiektyw El-Nikkor 50 mm f2.8
Obrazek

Muszę dodać że zadanie to było szczególnie trudne ze względu na materiały z którymi teraz pracuje - film z lat 70 ubiegłego wieku ORWO NP7, daje bardzo słaby kontrast na zadymionej błonie, nieraz nawet Pan Photoshop tym negatywom nie daje rady. Z kolei papier miałem wyrzucić bo jest bardzo przeterminowany i nie ma już czystego białego tła tylko szare, ale okazuję się że daje to efekt podobny do sepii więc postanowiłem go wykorzystać i chyba nie jest z nim aż tak żle :) Ale już raczej się nie zdecyduję na zakup przeterminowanego papieru z eBay bo ostatnio otrzymałem 3 paczki całkowicie naświetlonego papieru i nie ma jak go zwrócić bo nie udowodnię że taki papier otrzymałem. Tak już jest z materiałami światłoczułymi. Z kolei przygodę z przeterminowanymi filmami mogę polecać! Nie są to duże koszty a efekty nieraz są bardzo ciekawe.

Dla mnie zdecydowanie wygrywa odbitka z ciemni mimo że nie ma aż tak doskonałej jakości i detalizacji jak fotoskan, ale jak trzymam kartkę w rękach to czuję coś czego nie odczuwam patrząc na ten sam obraz na wyświetlaczu czy nawet z drukarki atramentowej. To chyba jest właśnie to dlaczego wolę jedno zdjęcie z ciemni jak sto na karcie SD :)

A wy co sądzicie o tych dwóch obrazkach?
Który do was najbardziej przemawia?
Ostatnio zmieniony 11 sty 2018, 08:18 przez miwanow, łącznie zmieniany 1 raz.
Expose → Develop → Print → Repeat ⇤

Awatar użytkownika
nosu
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 03 lis 2017, 15:20
Mieszkam w: Zielona Góra
Imię: Przemek

26 gru 2017, 17:16

Zdecydowanie ciemnia.

Awatar użytkownika
pychol
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 02 lis 2017, 11:30
Mieszkam w: Piła
Imię: Adam

12 sty 2018, 08:41

Oczywiście że te z analoga.

ODPOWIEDZ
  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość